Zawstydza jarmuż i szpinak. Jest napakowana witaminą K, wzmacnia krew i kości

Marcin Michałowski
Suszona szałwia ma więcej niż intensywny aromatSuszona szałwia ma więcej niż intensywny aromat
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Suszona szałwia zwykle ląduje w szafce z przyprawami i czeka na pieczone mięso. A szkoda, bo ten intensywnie pachnący dodatek może wnieść do codziennego menu znacznie więcej niż korzenny aromat. Zawiera witaminę K, która jest potrzebna m.in. do prawidłowego krzepnięcia krwi i utrzymania zdrowych kości.

Szałwia kojarzy się przede wszystkim z kuchnią włoską, gdzie doprawia się nią masło do ravioli, gnocchi oraz makaronów. Świetnie odnajduje się też w polskich daniach: pieczonej dyni, fasoli, ziemniakach, farszach i tłustszych mięsach. Lubię dodawać ją oszczędnie, ponieważ ma zdecydowany, lekko żywiczny smak.


WIDEO
Zamiast smażyć w dużej ilości tłuszczu, robię zapiekankę. To będzie idealny obiad na piątek

Suszona szałwia ma więcej niż intensywny aromat

Jedna łyżka mielonej szałwii dostarcza około 34 mikrogramów witaminy K. To składnik, który uczestniczy w powstawaniu białek niezbędnych do krzepnięcia krwi, a także bierze udział w procesach związanych z metabolizmem kości. Nie oznacza to jednak, że sama przyprawa zastąpi zbilansowaną dietę – używa się jej przecież w małych porcjach.

W suszonych liściach znajdziemy również wapń, żelazo i błonnik, ale wartości podawane dla 100 g nie przekładają się wprost na zwykłą porcję na talerzu. Szałwię warto więc traktować jako smakowity element diety, a nie produkt "na wzmocnienie krwi". Jeżeli przyjmujesz leki przeciwzakrzepowe, zwłaszcza warfarynę, utrzymuj stałe spożycie produktów z witaminą K i skonsultuj większe zmiany w jadłospisie z lekarzem.

Suszona szałwia najlepiej pasuje do masła, dyni i ziemniaków

Najprostszy patent? Wrzuć szczyptę przyprawy na rozgrzane masło, ale nie smaż jej długo. Wysoka temperatura szybko wydobywa aromat, a zbyt długie podgrzewanie może nadać potrawie gorzkawy posmak.

Tak przygotowanym masłem polej kluski, kopytka albo puree ziemniaczane. Szałwia dobrze łączy się z czosnkiem, cytryną, parmezanem, białą fasolą i pieczonym jabłkiem. Pasuje również do kurczaka, indyka oraz wieprzowiny – zwłaszcza wtedy, gdy danie potrzebuje świeższego, ziołowego akcentu.

Jak używać szałwii, by nie zdominowała potrawy?

Do porcji dla 2–3 osób zwykle wystarcza 1–2 g przyprawy, czyli mniej więcej pół łyżeczki. Najlepiej dodawaj ją pod koniec gotowania sosu lub na początku smażenia na maśle czy oliwie – zależnie od tego, czy chcesz uzyskać łagodniejszy, czy bardziej wyrazisty smak.

Nie łącz jej w dużych ilościach z rozmarynem i tymiankiem. Takie trio łatwo przytłacza delikatne warzywa. W prostych daniach wystarczy szałwia, pieprz, odrobina soli i kwaśny dodatek, na przykład sok z cytryny.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY