Spędziłam noc w cukierni. Wiem, jak naprawdę wygląda produkcja pączków na tłusty czwartek
Kiedy rano pod cukiernią ustawi się kolejka, nocna zmiana pójdzie na zasłużony odpoczynek. Zanim to jednak nastąpi, kilkanaście par rąk będzie cierpliwie kulać ciasto, smażyć je i nadziewać. Spędziłam noc w cukierni, obserwując i uczestnicząc w tym słodkim szaleństwie.
E. Malinowska