Rozporządzenie wchodzi w życie 2 kwietnia 2021
Jak wyjaśnia Komisja Europejska, rozporządzenie ograniczające zawartość tłuszczów trans w przekąskach, ma na celu zapewnienie wyższego poziomu ochrony zdrowia konsumentów i w ten sposób przyczynić się do zredukowania nierówności w zakresie zdrowia. W dalszej kolejności ma ono wpłynąć na zwiększenie efektywności funkcjonowania wewnętrznego rynku produktów spożywczych.
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Do tej pory nie było żadnych regulacji, które mogłyby regulować ilość tłuszczów trans, jakie dodawane są przez producentów. . Od 2 kwietnia 2021 roku maksymalna dopuszczalna zawartość przemysłowych tłuszczów trans w produktach spożywczych wyniesie 2g na 100g tłuszczu.
Tłuszcze trans możemy znaleźć w produktach pochodzenia zwierzęcego, takich jak mleko, sery, masło i wołowina.
Utwardzone tłuszcze trans to inna historia. Powstają one w wyniku częściowego uwodornienia/utwardzania płynnych olejów roślinnych. Współcześnie przemysłowe tłuszcze trans możemy znaleźć w niektórych produktach gotowych, margarynach, wyrobach cukierniczych i słodyczach, takich jak popcorn, batoniki, ciastka, cukierki, herbatniki czy chrupki.
Zmiany albo zniknięcie
Wprowadzona regulacja ilości tłuszczów trans w produktach musi wywołać reakcje: albo producent zmieni skład, albo całkowicie zrezygnuje z produkcji.
Komisja Europejska przewiduje, że jeśli nawet producenci przerzucą koszty na konsumentów, to różnica w cenie produktów będzie znikoma.
Dla konsumentów ma to również skutkować obniżenie kosztów, jakie wkładane są w leczenie osób cierpiących nnam.in. cukrzycę typu 2 i choroby układu sercowo-naczyniowego.
Nie dotyczy to wszystkich produktów
Oczywiście, ograniczenie nie dotyczy produktów, gdzie tłuszcze trans występują naturalnie. Nie musimy się więc obawiać o ceny i dostępność mięsa i nabiału.