Kilka kropelek na świeżo ugotowane pierogi, potem kolejna porcja oleju podczas smażenia i zamiast lekkiego ciasta wokół farszu tworzy się tłusta otoczka, a po obiedzie robi się ciężko na żołądku. Przelewasz pierogi olejem, aby się nie posklejały, i nie podajesz ich od razu do zjedzenia? Możesz przestawić się na miskę z wodą.
WIDEOMyślałam, że za 1,50 zł nie da się zjeść już dobrego pieroga. To miejsce mnie zaskoczyło
Zanurz w zimnej wodzie, a pierogi nie będą się sklejać
Okazuje się, że pierogi po ugotowaniu można hartować jak makaron lub warzywa. Potrzebna jest duża miska z zimną wodą, którą dodatkowo warto schłodzić kostkami lodu. Pierogi po ugotowaniu od razu zanurz w zimnej kąpieli i wyłów już po 1 minucie. Tyle wystarczy, żeby skrobia zawarta w cieście przestała żelować, a to ona sprawia, że pierogi sklejają się ze sobą. W rezultacie pierogi mają delikatniejszy smak i bardziej zwartą strukturę. Po wyłowieniu wystarczy lekko odsączyć je na sitku można przełożyć do dużej miski, która zajmuje dużo mniej miejsca na blacie niż półmiski z pierogami rozłożonymi na płasko.
Przy dużej ilości warto wymienić wodę
Zimna woda z kostkami lodu niemalże natychmiastowo zatrzymuje proces gotowania pierogów, ale każda kolejna partia podnosi jej temperaturę. Jeśli zauważysz, że woda jest mętna, wymień ją na świeżą i dodaj kolejne kostki lodu. Przestudzone pierogi możesz podsmażyć na maśle lub schować do zamrażalnika, aby były gotowe na później. Wtedy przyda się rozłożenie ich na płasko – tacę z pierogami wstaw do wstępnego zmrożenia, a po 1–2 godzinach przełóż je do woreczków strunowych. Napisz na nich bieżącą datę, aby mieć pewność, że nie minął jeszcze ich termin przydatności do spożycia.