Nie parzę kapusty na gołąbki, lecz ją mrożę. Później wystarczy tylko zawinąć farsz w liście
Kapusta na gołąbki nie musi lądować w wielkim garnku z wrzątkiem. Gdy wiem, że w weekend będę robił domowe gołąbki, kilka dni wcześniej wkładam całą główkę do zamrażarki. Po spokojnym rozmrożeniu liście są miękkie, podatne i gotowe do zawijania farszu.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock