Problematyczny zapach
Grilla kochają nie tylko Polacy. Kiedy sąsiedzi Cilli Garden, australijskiej masażystki, postanowili rozpalić go w swoim ogrodzie, nie spodziewali się, że narobią sobie trochę kłopotów.
Mieszkającej obok wegance przeszkadzał zapach pieczonej na grillu ryby. Twierdziła, że uniemożliwia jej nawet... spokojny sen.
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Oprócz zapachu ryby kobiecie przeszkadzał również hałas, który robiły dzieci podczas gry w koszykówkę i zapach dymu papierosowego. Postanowiła rozwiązać ten problem.
Sprawa zakończyła się w sądzie
Kobieta postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i pozwała swoich sąsiadów. Nieskutecznie- przegrała najpierw w sądzie administracyjnym, a po apelacji także w Sądzie Najwyższym.
Sąsiedzi postanowili jednak wyciągnąć rękę w stronę kobiety: przenieśli swojego grilla dalej od jej ogrodzenia i poprosili dzieci o to, żeby przestały grać w koszykówkę.
Czy kobiecie to wystarczyło? Otóż nie. Sąsiadka z piekła rodem zapowiedziała, że powróci na drogę sądową. No cóż, pozostało tylko pozazdrościć takiej ilości wolnego czasu, bo sprawa ciągnęła się przez lata.