Sprzedają ją pod cmentarzami. Mało kto zna jej historię

Co roku na początku listopada wokół polskich cmentarzy wyrastają prowizoryczne stragany, na których obok zniczy i chryzantem królują charakterystyczne, różowo-białe cukierki w papierkach. Chociaż pańska skórka na stałe wpisała się w mazowiecki krajobraz jesiennych zaduszek, jej geneza i receptura wciąż pozostają tajemnicą dla wielu kupujących.

Pańska skórka to cmentarny przysmak z WarszawyPańska skórka to cmentarny przysmak z Warszawy
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Pańska skórka to bez wątpienia jedna z najbardziej unikalnych słodkości w Polsce, której obecność ściśle wiąże się z tradycją obchodów Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego. Chociaż dziś cukierki te można spotkać sporadycznie przy okazji niektórych odpustów czy festynów, to właśnie teraz cieszą się największą popularnością.

Jedni kupują znicze, inni wypatrują charakterystycznych drewnianych budek lub rozkładanych stolików, na których leżą twarde cukierki. To kulinarny relikt dawnej Warszawy, który mimo upływu lat wciąż budzi ogromny sentyment.


WIDEO
Warszawska pańska skórka, lubelskie szczypki czy poznańskie rury? Testujemy cmentarne przekąski

Skąd wzięła się pańska skórka?

W historycznych źródłach, takich jak słynny Słownik Warszawski przełomu XIX i XX wieku, przysmak ten figurował pod pierwotną, dziś niemal zapomnianą nazwą: panieńska skórka.

Dawne określenie wcale nie miało nic wspólnego z arystokracją czy dworskimi manierami. Odnosiło się do specyficznego, bladoróżowego i mlecznobiałego koloru cukierka, który w zamierzeniach starych warszawskich cukierników miał do złudzenia przypominać świeżą, delikatną cerę młodych dziewcząt. Z biegiem dekad potoczna wymowa uległa naturalnemu zmiękczeniu, dając zakorzenioną dziś na dobre w tradycji "pańską skórkę".

Pierwotnie była sprzedawana w aptekach jako lek na kaszel i ból gardła (zawierała m.in. ślaz, cukier i białka jaj), więc idealnie sprawdzała się podczas chłodnych, listopadowych dni. Ludzie odwiedzający cmentarze kupowali ją, aby "osłodzić" sobie i dzieciom wielogodzinne spacerowanie na mrozie oraz złagodzić podrażnienia gardła.

Podczas gdy Mazowsze ma swój kultowy cmentarny symbol, inne regiony Polski wyhodowały własne tradycje odpustowe. W Krakowie pod cmentarzami i kościołami wciąż kupuje się słynny, twardy miodek turecki, a na Lubelszczyźnie królują kolorowe, ciągnące się szczypki.

Jak powstaje tradycyjny cukierek?

W dobie sztucznych barwników, syropu glukozowo-fruktozowego i przemysłowych słodyczy z marketu pańska skórka wyróżnia się naprawdę prostym składem. Tradycyjna receptura opiera się na cukrze, wodzie, odrobinie syropu owocowego dla barwy, białkach ubitych ze szczyptą soli, niewielkiej ilości żelatyny oraz mące ziemniaczanej.

Warszawska pańska skórka.
Warszawska pańska skórka. © Pyszności

Proces produkcji wymaga wprawy: po ugotowaniu masy cukrowej i odpowiednim jej napowietrzeniu za pomocą ubitych białek gorący płyn wylewa się na płaską blachę. Kiedy masa przestygnie i stężeje, kroi się ją w charakterystyczne, niewielkie kwadraty, które następnie ręcznie zawija się w papierek.

Kulinarne dziedzictwo Mazowsza

Choć mogłoby się wydawać, że pańska skórka to jedynie lokalna ciekawostka, jej pozycja została formalnie ugruntowana. W 2008 r. ten tradycyjny cukierek został oficjalnie wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych województwa mazowieckiego.

Kiedy więc po raz kolejny odwiedzisz groby bliskich i sięgniesz po różowo-białą kostkę w szeleszczącym papierku, warto pamiętać, że nie gryziesz po prostu cukierka z budki, ale i podtrzymujesz żywy kawałek miejskiej historii Mazowsza.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY