Ziemniaki stanowią podstawę wielu obiadów, dlatego większy zapas pozwala ograniczyć częste zakupy. Nie wystarczy jednak wrzucić worka do piwnicy i zapomnieć o nim do wiosny. Temperatura, światło i dostęp powietrza decydują o tym, czy bulwy pozostaną jędrne, czy szybko zaczną kiełkować i gnić.
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Dziadek regularnie przeglądał ziemniaki
Co kilka dni sprawdzał zawartość skrzynek i wybierał bulwy miękkie, wilgotne, uszkodzone lub pokryte pleśnią. Dzięki temu jeden psujący się ziemniak nie leżał przez tygodnie wśród zdrowych. W pierwszej kolejności wykorzystywał również egzemplarze obite i przecięte.
Ziemniaki przechowywał w drewnianych skrzynkach, które zapewniały swobodny przepływ powietrza. Nie zamykał ich w szczelnych workach foliowych, ponieważ gromadząca się w środku wilgoć sprzyja rozwojowi pleśni i gniciu. Nie mył też bulw przed schowaniem – robił to dopiero przed gotowaniem.
Takie warunki ograniczają kiełkowanie
Piwnica powinna być chłodna, ciemna i przewiewna. Temperatura nie może spadać poniżej zera ani gwałtownie się zmieniać. W cieple ziemniaki szybciej kiełkują i wiotczeją, natomiast światło powoduje ich zielenienie. Najlepiej przechowywać je w temperaturze około 4-7°C.
Zazielenione fragmenty oraz kiełki mogą zawierać podwyższoną ilość naturalnych glikoalkaloidów. Jeśli ziemniak pozostaje twardy i ma tylko niewielkie kiełki, należy usunąć je wraz z otaczającą częścią bulwy. Mocno zielone, gorzkie, miękkie lub intensywnie skiełkowane egzemplarze wyrzucam.
Czy warto wkładać jabłko do ziemniaków?
Popularna rada mówi, że jabłko ogranicza wyrastanie kiełków. Nie traktuję jej jednak jako sprawdzonego sposobu. Jabłka wydzielają etylen, którego wpływ na ziemniaki zależy od stężenia i warunków przechowywania. Domowe zalecenia ogrodnicze najczęściej radzą, aby nie składować tych produktów razem, ponieważ dojrzewające lub gnijące owoce mogą pogarszać trwałość zapasu.
Ziemniaków nie układam również obok cebuli. Znacznie skuteczniejsze od domowych trików są przewiewne skrzynki, ciemność, niska temperatura i regularne usuwanie psujących się bulw. To właśnie tych zasad pilnował dziadek, gdy chciał zachować ziemniaki aż do wiosny.