Małgorzata Kęska, właścicielka warszawskiej Pizzy Marysin, była o krok od zamknięcia knajpy. Przed telewizyjnymi kamerami przyznaje, że kiedy ją otwierała nie miała żadnego doświadczenia w gastronomii. Po kilku latach pracy za granicą wróciła do Polski, aby zrealizować swoje marzenie o niewielkiej budce z zapiekankami. Wyszła z tego pizzeria.
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Tyle pizzy w małym lokalu na Marysinie
W karcie jest ok. 50 rodzajów pizzy i wiele z nich nawiązuje do ulic na osiedlu Marysin w Warszawie. Znajdziemy tam więc Pizzę Korkową (przy tej ulicy znajduje się pizzeria po rewolucji), Kościuszkowców, Potockich, Kaczeńca, Akwarelową czy Króla Maciusia. Jest też Żyleta, jak nazwa kultowej trybuny kibiców Legii, tutaj w wersji z pepperoni, chorizo, kabanosem, sosem tabasco, cebulą i czosnkiem. W menu trudno nie zauważyć również nazw takich jak Kac Marysin, Gastrofaza Marysińska czy Zbój Marysiński – jak widać właścicielce zależało na lokalnym osadzeniu knajpy. Małgorzata Kęska uspakaja na Facebooku, że po "rewolucji" zostały wszystkie ulubione pizze stałych klientów.
Jak wygląda menu Pizzy Marysin po rewolucji?
Dodatkowo w ofercie pizzerii pojawiły się: chłodnik z botwinki, kurczak w sosie jogurtowym z przepisu Magdy Gessler oraz inne tradycyjne dania kuchni polskiej, takie jak zupa ogórkowa, jarzynowa i pomidorowa, knedle ze śliwką, pyzy z mięsem, gołąbki w sosie pomidorowym, rolada schabowa nadziewana kapustą zasmażaną, gulasz wieprzowy z kopytkami oraz domowy kompot.
Jeszcze tego samego dnia, gdy ukazał się post na Facebooku z tymi daniami, do godz. 16:00 niemal cała dzienna produkcja została sprzedana. Z opisu pod zdjęciami pyz, gołąbków i pizzy można wywnioskować, że rewolucja nie była łatwa.
"Trochę nas tutaj nie było, ale ostatnie miesiące po Kuchennych Rewolucjach były dla nas dużym wyzwaniem, wywróceniem wszystkiego do góry nogami, stresem, nauką pokory i ciężkiej pracy i w tym wszystkim musieliśmy od nowa odnaleźć swoją drogę z nową wiedzą i nowymi pomysłami" – pisze właścicielka w social mediach.
Z ankiety, którą niedawno przeprowadzaliśmy na temat "Kuchennych rewolucji" wynikało, że oglądalność tego programu spada. Świadczyły o tym również wasze komentarze pod artykułem. Odcinek w warszawskiej pizzerii jest drugim 33. sezonu. Czy podtrzyma emocje po pierwszym odcinku? A może przywróci nadzieję restauratorom, że taka rewolucja może się sprawdzić.