Książulo zapłacił w restauracji 1110 zł. Gdy dostał pizzę, zaczął wydawać dziwne dźwięki

Książulo odwiedził restaurację PIU w Bielanach pod Wrocławiem i zamówił jedzenie za 1110 zł. Test skończył się serią krytycznych uwag: youtuberowi nie smakowały pizze, focaccia ani większość makaronów. Najwięcej emocji wzbudziły słodkie sosy i ceny, które – jego zdaniem – nie szły w parze z jakością.

Książulo zapłacił 1110 zł w restauracji PIU pod WrocławiemKsiążulo zapłacił 1110 zł w restauracji PIU pod Wrocławiem
Źródło zdjęć: © Książulo, YouTube
Marcin Michałowski

Wizyta nie była przypadkowa. Restauracja PIU już wcześniej przewijała się w internetowych dyskusjach, głównie za sprawą ostrych odpowiedzi właściciela na opinie publikowane przez klientów. Książulo postanowił więc przekonać się, czy za stanowczym stylem komunikacji stoi kuchnia na wysokim poziomie.


WIDEO
Zrobiliśmy test mrożonych pizz. Czy pizza Książula okaże się najlepsza?

Ekipa wybrała zamówienie na wynos. Jak tłumaczył twórca, taki sposób miał zmniejszyć ryzyko, że lokal przygotuje potrawy inaczej po rozpoznaniu gościa. Rachunek rozbito na dwa zamówienia, ale końcowa kwota i tak zrobiła wrażenie: 1110 zł.

Książulo i restauracja PIU pod lupą po dużym zamówieniu

Na stole znalazły się między innymi różne pizze, focaccia z pecorino, dwa rodzaje carbonary, lasagne, spaghetti bolognese, stek z polędwicy wołowej oraz tiramisu. Ceny części dań należały do wyższych – za focaccię trzeba było zapłacić 49 zł, a za stek około 140 zł.

Książulo od pierwszych kęsów nie krył zdziwienia. Podczas próbowania pizzy reagował charakterystycznymi dźwiękami, które szybko pokazały, że nie jest zachwycony. Krytycznie ocenił sos pomidorowy, uznając go za zbyt słodki. Zastrzeżenia miał też do ciasta, sera i wyglądu placków.

– Ale bagno, tragedia. Ona w ogóle nie ma smaku. Jedyny smak, jaki w niej mamy, to jest oregano i bazylia. Pewnie to jest w ogóle taki miks do pizzy. Tutaj płacimy 80 zł za coś, na co nie ma się ochoty jeść, jak się na to spojrzy. Ogólnie zobacz ten ser, co on robi. Stary, wolałbym se w domu zrobić zapiekanki niż to jeść.

Podobnie wypadła focaccia z pecorino. Według recenzenta była sucha i podana w sposób, który nie bronił ceny. Twórca zaznaczał, że koszt dania nie byłby największym problemem, gdyby smak oraz wykonanie zostawiały lepsze wrażenie.

Restauracja PIU, makarony i stek w ocenie Książula

Najwięcej uwag pojawiło się przy makaronach. Książulo stwierdził, że klasyczna carbonara i jej wersja ze śmietaną były mało wyraziste oraz niedoprawione. W przypadku lasagne i spaghetti bolognese znów wrócił temat słodyczy sosu pomidorowego. Recenzent podejrzewał, że w kilku potrawach wykorzystano zbliżoną bazę.

Nieco lepiej wypadł stek z polędwicy wołowej. Tu jednak problemem miały być dodatki, przede wszystkim grillowane warzywa, które według Książula były za twarde. Tiramisu uznał za najsolidniejszą pozycję z całego zamówienia, choć i deser określił jako przesadnie słodki.

Po degustacji Książulo przyznał, że spodziewał się zupełnie innego scenariusza. Zakładał, że restauracja PIU obroni się jedzeniem, a dyskusję wywoła przede wszystkim sposób, w jaki jej właściciel odpowiada internautom. Ostatecznie twórca nie wskazał dania, do którego chciałby wrócić, i zadeklarował, że nie planuje kolejnej wizyty.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE