Zamówiłam dwa placki i najadłam się po uszy. Na paragon można przymknąć oko

Kuchnia gruzińska to jedna z najbardziej lubianych tradycji kulinarnych świata, chociaż wciąż kryje w sobie mnóstwo nieodkrytych tajemnic. Przechodząc ulicami litewskiej stolicy, wpadłam na obiad do wileńskiej restauracji specjalizującej się w tych specjałach. To miejsce ma w sobie coś z domowego ciepła, które od progu otula zapachami świeżo wypiekanego chleba i kolendry.

Gruziński obiad w stolicy LitwyGruziński obiad w stolicy Litwy
Źródło zdjęć: © Pyszności
Ewa Malinowska

Gruzińska kuchnia od lat cieszy się ogromną sympatią ze względu na bogactwo ziół, wyraziste przyprawy oraz miłość do pieczywa i sera. Potrafi ogrzać w chłodniejszy dzień i porządnie nasycić, na dodatek w domowym stylu.

Wystarczy jeden kęs, by przenieść się na górzyste tereny Kaukazu, gdzie gościnność jest niemal świętością i to jeszcze taką, jaką sami znamy z babcinego domu. Znajdziemy tu zarówno potężną dawkę kalorycznego, ciągnącego się sera, jak i orzeźwiającą kolendrę, wyrazisty czosnek oraz lekko cierpkie owoce granatu.


WIDEO
Takiego chaczapuri z serem nie powstydziłby się żaden Gruzin. Sprawdzą się lepiej niż zapiekanki

Kuchnia gruzińska w Wilnie

Wilno kojarzyć się może z tradycyjnymi cepelinami czy chłodnikiem, ale jak na europejską stolicę przystało, staje się także tyglem innych kultur i tym samym również smaków. Wileńskie restauracje kaukaskie słyną z dbałości o tradycyjne receptury, dzięki czemu można poczuć się tam dokładnie tak jak w gościnnym Tbilisi czy Batumi.

Wielu turystów omija te adresy, szukając jedynie lokalnych klasyków, co jest ogromnym błędem. Litewska scena gastronomiczna przeżywa obecnie prawdziwy renesans, a tutejsze miasto śmiało i bez kompleksów może konkurować pod kątem jakości, klimatu i różnorodności z największymi metropoliami Europy.

Wnętrze w kaukaskim klimacie
Wnętrze w kaukaskim klimacie © Pyszności

Szybki research zaprowadził nas do lokalu "Chačapuri". Niespełna 3 tysiące ocen i zachowana średnia 4,6/5 skusiły do testów. Już od progu poczuć można klimat tego miejsca – są tu drewniane stoły, dyskretny gwar, a w powietrzu unosi się zapach roztopionego masła i ziół. Wybierając się tam, miałam spore oczekiwania i wyszłam bez zawodu.

Gdzie zjeść obiad w Wilnie?

Na stole wylądowały Adžaruli Vidutinis (klasyczne chaczapuri adżarskie w średnim rozmiarze) oraz Kubdari Vidutinis (tradycyjny, zamknięty placek z mięsem).

Chaczapuri po adżarsku zachwyciło mocno serowym wnętrzem, w którym zatopiono idealnie płynne żółtko oraz solidną porcję masła. Kształt tego chlebka nie jest przypadkowy – wypiek symbolizuje rybacką łódź przemierzającą Morze Czarne, a żółtko to wschodzące nad nim słońce. Zgodnie z tradycją, brzeg chrupiącego ciasta odrywa się i zanurza w wymieszanym wewnątrz serze z żółtkiem. To swego rodzaju rytuał, któremu warto się oddać.

Chaczapuri adżarskie z jajkiem, serem i masłem
Chaczapuri adżarskie z jajkiem, serem i masłem © Pyszności

Z kolei drugi placek krył w sobie bogate nadzienie z drobno siekanego mięsa. Było dość tłuste, ale w przyjemny, niespełniający kryteriów ciężkości sposób. Sekretem tej potrawy jest unikalna sól swańska – bogata w czosnek, kozieradkę oraz nasiona kolendry, która nadaje mięsu głęboki, lekko korzenny posmak. Całość doprawiono mocno ziołowo i wyraziście, ale bez pikanterii. Do tego zamówiliśmy orzeźwiające napoje, tj. lemoniadę z passiflory oraz sok z granatu.

Solidny placek z mięsem
Solidny placek z mięsem © Pyszności

Czy w Wilnie jest drogo?

Za obiad wraz z napojami dla dwóch osób zapłaciliśmy 30,60 euro, czyli mniej więcej 135 złotych. W przeliczeniu na polskie warunki to stawka jak za solidną, restauracyjną kolację, ale w realiach litewskiej stolicy w pełni uzasadniona. Choć w wielu dużych europejskich miastach gastronomia trzyma swoje wysokie ceny, tutaj płacimy przede wszystkim za prawdziwe, oryginalne składniki i niepodrabiany smak rodem z Kaukazu.

Biorąc pod uwagę sytość porcji oraz lokalizację w stolicy Litwy, ceny te są w pełni adekwatne do jakości. Jeśli planujecie wypad do Wilna, wrzućcie ten adres na listę – bierzcie w ciemno.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE