Spróbowałam frytek za 75 zł na Zakrzówku. Powód gigantycznej ceny mocno mnie zaskoczył
Mamy to. Ledwo przecięto wstęgę i pomosty na krakowskim Zakrzówku zapełnili spragnieni odpoczynku urlopowicze, w sieci rozgorzała dyskusja na temat cen w tamtejszych punktach gastronomicznych. Mowa konkretnie o frytkach belgijskich za 75 zł. Zdawałoby się, że to żart. Sprzedawać smażone ziemniaki w cenie dobrego steka? A jednak! Sprawdziłam więc, co stoi za tak horrendalną ceną.