W dawnej kuchni nic się nie marnowało. Kiedy wczesną jesienią przychodziły pierwsze przymrozki, a pomidory w ogrodzie nie miały już szans dojrzeć na słońcu, zrywano je zielone i zamykano w słoikach. Taka sałatka w wyrazistej, octowej zalewie z cebulą, marchwią i gorczycą była obowiązkowym dodatkiem do niedzielnego schabowego czy kotletów mielonych. Dzisiaj rzadko kto przygotowuje ją w domu, dlatego z ciekawością sięgam po gotowe przetwory ze sklepu.
WIDEODomowe przetwory w nowym wydaniu. Pomidory w zalewie z natką marchewki staną się hitem
Ostatnio w moje ręce wpadły dwa produkty: znana sałatka marki Vortumnus (dostępna między innymi w Dino czy sklepach Społem) oraz słoik marki własnej z Auchan. Po dokładnym przejrzeniu etykiet i teście smakowym różnice okazały się zaskakujące.
Sprawdzam masę po odsączeniu, czyli ile warzyw jest w słoiku
Pierwsze zaskoczenie pojawia się przy analizie masy netto. Słoik Vortumnusa waży 500 g, ale masa samych warzyw po odsączeniu to zaledwie 240 g. Oznacza to, że ponad połowę zawartości stanowi płynna zalewa. Przy cenie 7,99 zł za słoik płacimy w przeliczeniu ponad 33 zł za kg odsączonej sałatki.
Z kolei słoik z ptaszkiem z Auchan to 680 g wagi całkowitej i aż 410 g warzyw po odsączeniu. Tutaj warzywa stanowią ponad 60 proc. zawartości opakowania. Przy cenie 5,99 zł za słoik koszt odsączonego produktu wynosi zaledwie 14,61 zł za kg. Za mniejsze pieniądze dostajemy niemal dwa razy więcej jedzenia.
Kto stoi za produkcją? Rzut oka na etykiety
Oba produkty mają prosty, tradycyjny skład bez sztucznych konserwantów czy barwników. Zawartość zielonych pomidorów jest bardzo zbliżona i wynosi 44 proc. w Vortumnusie oraz 43 proc. w wersji z Auchan. W obu przypadkach mamy do czynienia z klasyczną bazą: wodą, octem spirytusowym, cukrem, marchwią, cebulą, solą oraz przyprawami z gorczycą na czele.
Ciekawie wygląda też kwestia producentów. Vortumnus to znany zakład ze Skołyszyna na Podkarpaciu. Kiedy jednak spojrzy się na drobny druk na etykiecie Auchan, okazuje się, że przetwory dla sieci produkuje Zakład Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego Orzech z Kolbuszowej – również z Podkarpacia. Tani produkt z marketu nie jest więc anonimowym wyrobem, lecz pracą polskiego, wyspecjalizowanego przetwórcy.
Pojedynek na talerzu. Która sałatka smakuje lepiej?
Vortumnus to sprawdzony, przyjemnie chrupki klasyk o zrównoważonym smaku. Jednak wersja z Auchan okazała się jeszcze bliższa domowym wspomnieniom. Jest ciut kwaśniejsza, pomidory są nieco bardziej miękkie, a w słoiku widać zauważalnie więcej plasterków marchwi. Całość doskonale oddaje charakter spiżarnianych weków robionych lata temu przez babcię. Dla mnie ten test ma jednoznacznego zwycięzcę – zarówno pod względem smaku, jak i zawartości portfela.
Ostrożnie z zielonymi pomidorami
Choć taka sałatka smakuje wyśmienicie, warto pamiętać o jednej zasadzie: to dodatek obiadowy, a nie danie główne. Niedojrzałe, zielone pomidory zawierają tomatynę (oraz solaninę) – naturalne glikoalkaloidy o działaniu toksycznym, którymi roślina broni się przed szkodnikami.
Obróbka termiczna, solenie oraz pasteryzacja w octowej zalewie neutralizują znaczną część tych związków, dzięki czemu przetwory są bezpieczne dla zdrowia. Zjedzenie całego dużego słoika na raz może jednak podrażnić żołądek i wywołać dolegliwości trawienne. Traktujmy więc ten przysmak z rozsądkiem – dwie lub trzy łyżki do obiadu w zupełności wystarczą, by cieszyć się smakiem dawnych lat.