Teściowa trzyma się złotej proporcji. Jej grzyby w zalewie nie mają sobie równych
Lasy obfitują w grzyby, a miłośnicy spacerów wracają nieraz z wypełnionymi po brzegi koszykami. Po powrocie do domu trzeba zabrać się za odpowiednie oporządzenie leśnych skarbów. Część trafia do sosów, sporo idzie się suszyć, a i nie może zabraknąć również grzybów marynowanych. Moja teściowa jest ich mistrzynią, a sekret jej sukcesu tkwi w odpowiedniej marynacie.
Źródło zdjęć: © Pyszności