Przetestowałam hot-dogi ze stacji benzynowych. To było trudniejsze, niż myślałam
Niech kamieniem rzuci ten, kto po imprezie nigdy nie biegł po hot-dogi. Ja tym razem tak nie zrobiłam, ale postanowiłam przetestować tę słynną przekąskę na różnych stacjach benzynowych w Bydgoszczy. Jakie wnioski? Wszystko sprowadza się do magicznego: to zależy. Mogę jednak powiedzieć, że nie było to łatwe doświadczenie i trochę to odchorowałam. Chyba nie tknę żadnego hot-doga przez najbliższy miesiąc.