W pociągu kupiłam zupę za 6 złotych. Łyczek wystarczył, żebym wiedziała, czy było warto
Co można zjeść w pociągu? Oczywiście domowa wałówka nie ma sobie równych, ale ja przetestowałam propozycje z automatu, bez kontaktu z załogą. W wagonie z miejscami dla rowerów znalazłam gorące napoje, a między czekoladą a gorącą wodą, skusiła mnie zupa pieczarkowa. Co otrzymałam w cenie 6 złotych?
Źródło zdjęć: © Pyszności