Gdy zostaje mi rosół, robię z niego zupę kozacką. Rozgrzewa lepiej niż gruby koc
Na słoneczną pogodę i wiosenne kurtki musimy trochę poczekać. Gdy termometr za oknem pokazuje wiosenne kaprysy, pora wyciągnąć garnek i ugotować zupę kozacką.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock